|
|
Najlepsze aukcje!
Czas na kawały!
Roztargniony profesor pyta swoja sekretarke:
- Czy byla pani wczoraj w teatrze?
- Nie, panie profesorze, wieczor spedzilam w lozku...
- Tak, tak. No i co? Duzo bylo ludzi?
real_god
God is real, unless declared integer.
-Kochana, dlaczego do naszej sypialni wstawilas ten duzy wieszak? - pyta maz
zone.
-Bo chcialam, aby w naszej sypialni wreszcie cos stalo...
- Czemu ten pluton tak krzywo stoi?!? - pieni sie kapral.
- Bo ziemia jest okragla - mowi jeden z zolnierzy.
- Kto to powiedzial?!?!
- Kopernik.
- Kopernik wystap!
- Przeciez umarl.
- Czemu nikt mi o tym nie zameldowal?
Lechu stawia codziennie przed pojsciem spac dwie szklanki
na nocnym stoliku. Jedna jest z woda, druga pusta.
Bowiem gdy budzi sie w nocy to czasem chce mu sie pic,
czasem nie.
- Gdzie byles? - pyta sie zona swojego meza, ktory wrocil do domu nad
ranem.
- U kolegi.
- Ty pedale!
Pewna kobieta przechodzila obok domu publicznego, gdzie odbywala sie
wyprzedaz sprzetow. Kupila papuge w klatce, przyniosla ja do domu.
Klatka byla przykryta plachta, ktora kobieta podniosla.
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama - odzywa sie papuga.
Kobieta szybko zakryla z powrotem klatke plachta. Po jakims czasie ze
szkoly przychodza corki i dopominaja sie, aby im pokazac papuge. Matka
postanawia zaryzykowac i odkrywa klatke:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama i nowe panienki...
Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy maz i tez chce
widziec papuge. Kobieta postanawia dac jej ostatnia szanse i odkrywa
klatke:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama, nowe panienki, tylko Zygmus ten
sam stary, wierny klient.....
To jest tekst z mojego wlasnego wypracowania z liceum:
"Pan Tadeusz" Mickiewicza jest niesmiertelny bo sa w nim opisy
wschodow i zachodow slonca, a slonce ciagle jeszcze wschodzi i
zachodzi.
Efekt byl zamierzony - glupi temat -> glupie wypracowanie. ;-)
Wpada facet do domu i wola rozradowany do zony:
- Kochanie, patrz mam szostke w totku !!!
- Niemozliwe, pokaz.
- No, patrz. Bedzie z kilka miliardow. Pakuj sie!
- Juz. Jedziemy gdzies?
- Nie. Sp*.*dalaj.
Opisy gg!
przestając się kochać, stajemy się obcymi sobie osobami .....
):sMuTeK_I_cIeRpIeNiE_t()_m()jE_ZbAwIeNiE!!:(
Kocham Cię Kocurku!!!_Emil wróć!!!
CHCE.PORUSZCYĆ.CIE.CHCE.CIE.DOTKNĄĆ.POCAŁOWAĆ. . . .
"Per aspera ad astra" - "Przez cierpienie do gwiazd"
I can
Masz raka w brzuchu, wyluzuj staruchu!
Big cyc :\\ a w głowie nie ma nic :P
Chodz miłość rani i Ty mnie misiu tez ranisz to wiedz ze zawsze i wszedzie kocha
Halemba Widział Dupe Praktykantki
Strefa gracza...!
Wiedza powszechna!
Polska. Ochrona przyrody i środowiska
Polska. Ochrona przyrody i środowiska Stan prawny i organizacyjny. Polska należy do krajów, w których najwcześniej podjęto i rozwinięto akcję ochrony przyrody; zapoczątkowana przez naukowców (L. Zejszner, M. Siła-Nowicki, M. Raciborski, J.G. Pawlikowski i in.), wkrótce zyskała poparcie społ. (zwł. działalność Pol. Tow. Tatrzańskiego i Pol. Tow. Krajoznawczego). Sejm Krajowy we Lwowie 1868 wydał akt prawny, pierwszy tego typu na świecie, obejmujący ochroną tatrzańskie zwierzęta kozicę i świstaka. W okresie międzywojennym stworzono w tej dziedzinie podstawy prawne (1934 ustawa o ochronie przyrody), organizacyjne (np. utworzenie 1919 Państw. Rady Ochrony Przyrody), nauk. (W. Szafer, A. Wodziczko, W. Goetel i in.) i społ. (1928 zał. Ligi Ochrony Przyrody); zapoczątkowano restytucyjną hodowlę żubrów (1929) i koników typu tarpana leśnego (1936) oraz tworzenie pomników i rezerwatów przyrody oraz parków nar.; już wówczas wysunięto prekursorskie kwestie: ochrony wód przed zanieczyszcz...Mołdawia. Literatura.
Mołdawia. Literatura. Najstarsze zachowane zabytki lit. w języku staro-cerkiewno-słow. pochodzą z XIV w.; pierwsze pisane zabytki w języku rumuńskim (dokumenty, przekłady ksiąg rel.) powstały w XVI w.; w XVII w. rozwinęło się piśmiennictwo rel. (metropolici: Varlaam i Dosoftei), historiografię XVII oraz przeł. XVII i XVIII w. reprezentowali m.in.: G. Ureche, M. Costin (piszący także w języku pol.), I. Neculce i D. Cantemir. Oswobodzenie Besarabii spod panowania tur. i przyłączenie jej do Rosji (1812) wywarło wpływ na rozkwit literatury mołd.; ważną rolę w rozwoju życia kult. Mołdawii odegrał G. Asachi, organizator szkolnictwa średniego i wydawca pierwszego mołd. dziennika; wybitni pisarze mołd. XIX w. byli jednocześnie klasykami literatury rumuńskiej, m.in.: Asachi, C. Negruzzi, C. Stamati, V. Alecsandri, A. Russo twórca krytyki lit. w Mołdawii, Hasdeu, T.L. Maiorescu, I. Creangǎ, a zwł. M. Eminescu. Kolejny etap rozwoju literatury mołd. rozpoczął się po rewolucji paździ...
Encyklopedia!
AFGANISTAN Afganistan, mauzoleom z epoki Timurydów
śródlądowe państwo w płd.-zach. Azji, położone na Wyż. Irańskiej i w płn.-wsch. części Hindukuszu; graniczy z Iranem, Pakistanem, Indiami, Chinami, Tadżykistanem, Uzbekistanem, Turkmenistanem; pow. 652 255 km2; 25,8 mln mieszk. (2004); stol. Kabul (2,2 mln mieszk.); gł. miasta: Kandahar, Herat, Mazar-i Szarif, Dżalalabad; j. urzędowe: paszto i dari; jedn. monetarna: 1 afghani = 100 puli; PNB na 1 mieszk. (szacunkowo, 2002) - 700 dol.WIELKA BRYTANIA Wielka Brytania, Elżbieta I, królowa Anglii i Irlandii
Wielka Brytania, Brighton
Wielka Brytania, Tamiza w Londynie
Wielka Brytania, zamek Glamis w Szkocji
Wielka Brytania, Dover, zamek z XII w.
Wielka Brytania, XIV-wieczna ulica za katedrą w miasteczku Wells w Anglii
Wielka Brytania, Banff w Szkocji
Wielka Brytania, Arthur Wellesley, lord Wellington
Wielka Brytania, katedra św. Pawła w Londynie
Wielka Brytania, zamek Cawdor w Szkocji
Wielka Brytania, Oliver Cromwell
państwo w płn.-zach. Europie, na Wyspach Brytyjskich położonych na wodach O. Atlantyckiego i M. Północnego; granica lądowa z Irlandią; pow. 244 100 km2 (w tym Anglia - 130 438, Walia - 20 765, Szkocja - 78 772, Irlandia Płn. - 14 121 km2) wraz z licznymi wyspami przybrzeżnymi (m.in. Szetlandy, Orkady, Hebrydy, Anglesey), ale bez W. Normandzkich i w. Man oraz innych zamorskich terytoriów zależnych, pozostających na szczególnym statusie (należą tu: Anguilla, czyli Małe Antyle, Bermudy, Bryt. W. Dziewicze, Falkla...
Wielka literatura!
ej nosić kwiaty, pleść koszyczki,
Wybierać gniazda ptasie, robić zauszniczki.
Niewdzięczna! chociaż tyle pięknych darów strwonił,
Choć przed nim uciekała, choć mu ojciec bronił,
On jeszcze!... Ile razy na parkanie siadał,
By ją dójrzeć przez okna! w konopie się wkradał,
Żeby patrzeć, jak ona pleła swe ogródki,
Rwała ogórki albo karmiła kogutki.
Niewdzięczna! Spuścił głowę, i na koniec świsnął
Mazurka, potem kaszkiet na uszy nacisnął
I szedł w obóz, gdzie stała przy armatach warta;
Tam dla rozerwania się zaczął grać w drużbarta
Z wiarusami, kielichem osładzając żałość.
Taka była dla Zosi Dobrzyńskiego stałość.
Pan Tadeusz 530
Adam Mickiewicz
Zosia tańczy wesoło; lecz choć w pierwszej parze,
Ledwie widna z daleka; na wielkim obszarze
Zarosłego dziedzińca, w zielonej sukience,
Ustrojona w równianki i w kwieciste wieńce,
Śród traw i kwiatów krąży niewidzialnym lotem,
Rządząc tańcem, jak anioł nocnych gwiazd obrotem:
Zgadniesz, gdzie jest, bo ku niej obrócone oczy,
Wy
ne zdanko! A ja? Ja poczekam jeszcze na swoją miłość. Może przyjedzie następnym pociągiem? Albo jeszcze późniejszym? A może nie przyjedzie wcale? Nie szkodzi, mam już wprawę w oczekiwaniu na pociągi, które nie przywożą nikogo. Udali nam się mężczyźni! I mamie, i mnie. Boże, daj więcej szczęścia Alce, niech chociaż ona znajdzie w życiu jakiś ekwiwalent za swoje harcerskie sprawności! Jeszcze jeden supeł na sznurku, jeszcze jeden supeł - i oto jest już gotowa przesyłka dla pana, monsieur Martin!
Usiadłam przy biurku, żeby zaadresować paczkę. Znowu ogarnęła mnie niepewność i żal. Bo przecież naprawdę nie wiedziałam, kim była ta dziewczyna! A to, co mówiła mama? Mogłam się spodziewać, że takie, a nie inne rzeczy ma mi do powiedzenia. Ale czy mama wie wszystko? Czy to jest cała prawda o Marcinie? A jak jest teraz? Czy ta dziewczyna...
Ktoś zadzwonił i usłyszałam głos Ola w przedpokoju. Po chwili zajrzał do mnie przez uchylone drzwi,
- Schodzę po marago dla twojej mamy! Wyciągaj matmę!
-
a z tych nocy, które wznoszą ponad świat swój ogrom obojętnie i w milczeniu. Niczym jest wtedy człowiek i niczym jego miłość, nie ma losów złych i dobrych, nie istnieje dzień jutrzejszy, jest tylko samotność, ona jedna. Paweł oparł się o drewnianą balustradę. Niedaleki był już koniec nocy i powietrze, jak zawsze na przedraniu, ochłodziło się. Chore płuco szybko dało o sobie znać lekkim kłuciem. Ale nie chciał wracać do pokoju. Owinął się tylko szczelniej płaszczem. Pomyślał o swoich towarzyszach, z których wielu musiało w tej chwili czuwać w karpackich okopach. A może przedzierają się przez zawieję? Może niejeden z nich kona właśnie? Oto tam, w sercu gór i innych ziemiach jak Polska długa i szeroka, i dalej: na polach Francji, na wielu frontach i pod różnymi niebami, wszędzie, gdzie toczy się walka, giną ludzie jednego narodu, ożywieni jedną myślą, jednym pragnieniem. O każdej godzinie dnia i nocy krew Polaków wsączała się w ziemię. A on, cóż on czyni? Nagle posłyszał za sobą głos Anny
|